Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 stycznia 2010

2016 - JUBILEUSZ !!

logo Warszawskiej Drogi Kultury

Warszawa stara się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Aleja pierwszy raz pojawiła się na planach miasta w 1916 roku, niedługo później rozpoczęto realizację jej pierwszego fragmentu. Rok 2016 to okrągły, setny jubileusz. Stać chyba Warszawę na to, aby po stu latach - okresie pełnym tragedii, przemian, upadków i odrodzeń - zakończyć dzieło kreacji tak szczególnego Miejsca!

plan Warszawskiej Drogi Kultury

DROGA

Na wyzwania dzisiejszej Kultury nie odpowie trafnie jedno Miejsce.
Jedno nie ogarnie różnorodności, wielości, sprzeczności.
Dlaczegóż by akurat to jedno a nie jakieś inne?

Wielość pogodzi tylko Droga, która prowadzi nie-wiadomo-skąd i nie-wiadomo-dokąd. Droga, na której znajdujemy się gdzieś w środku - na której jesteśmy pielgrzymami. Droga pozwala nam cofać się w przeszłość, wybiegać w przyszłość, próbować, wracać...

Na tej drodze każdy z nas ma swoje wyjątkowe miejsce. Na niej też spotykamy się nieustannie. Ale zawsze jesteśmy w drodze.

plan Drogi - wersja turystyczna

poniedziałek, 12 października 2009

PROLOG


okładka wydanego przez Urząd Miasta biuletynu podsumowującego cykl Śniadań na Trawie

Rzecz o tym, kto bierze udział w Grze w Miasto i jak zostać jednym z graczy.

Tak wiele ma każdy z nas obowiązków na głowie, tak wiele spraw! Każdy dzień przynosi nowe trudności i wyzwania. Czy możemy wymagać od siebie, aby pomimo to znajdować czas i ochotę na angażowanie się w procesy kształtowania miasta?

Nie my pierwsi stawiamy takie pytanie. Już starożytni grecy szukali na nie odpowiedzi. I ta odpowiedź była dla nich raczej oczywista: współtworzenie wspólnoty uważali bowiem za najlepszą formę życia - we wspólnocie ludzie działają wspólnie dla wspólnego dobra. Arystoteles za najprzedniejszą ze wspólnot uważał polis, czyli miasto. Uczestnictwo w kształtowaniu miasta miało być nauką oraz drogą do doskonałości dla każdego obywatela. Tę aktywną społecznie postawę filozof próbował uchwycić, definiując człowieka jako zoon politikon - zwierzę polityczne.
Co więc z tymi, którzy angażować się nie chcieli? Wszystkich stojących 'z boku' nazywano idiotes, czyli po prostu idiotami. Idioci to ci, których nie interesował wspólny interes. To ci, których nie interesowało dobro miasta. Wraz z takim właśnie zarzutem, Sokratesowi podano do wypicia kielich cykuty...
Czegoś powinien nas przykład Aten nauczyć. Chętnie deklarujemy nasze kulturowe pokrewieństwo z demokracją ateńską - chcemy demokracji - zapominamy jednak, że jej warunkiem jest ciągła aktywność obywateli. Demokracja nie jest dla idiotów. I nie dla idiotów jest miasto.

Tam gdzie mowa o wspólnocie i zaangażowaniu, o jakimś zbiorze jednostek działających wspólnie, stykamy się z zagadnieniem konfliktu: konfliktu interesów pomiędzy tymi jednostkami. Pora odrzucić oświeceniowe utopie próbujące jasno wyznaczyć jakiś jeden wspólny cel czy interes publiczny. Nie ma takiego, a w każdym razie tu na ziemi nie jest możliwe wyartykułowanie go (co innego w Niebie). Przyjmijmy więc istnienie konfliktu jako niezbywalnej cechy współżycia ludzi, a także kształtowania miasta. Wymaga tego od nas praktyczna potrzeba.
Taka postawa skłania nas do opisu miasta za pomocą modelu Gry. Każda gra ma swoje zasady (co nie znaczy, że nie bywają one łamane) i swoich graczy (choć gracz graczowi nierówny). Zarówno gracze jak i zasady są historyczne, tzn. zmienne w czasie. A w grze, jak to w grach bywa, każdemu graczowi o to chodzi, żeby wygrać raczej niż przegrać.

Gra w Miasto zmieniała swoje zasady wielokrotnie. W każdych warunkach inne były możliwości działania, inne priorytety, inni rozgrywający. Z tej perspektywy warte prześledzenia są losy warszawskiej promenady - alei Na Skarpie.
Fakt, że Skarpa Warszawska jest kluczowym elementem stanowiącym o tożsamości miasta uświadamiano sobie od setek lat. To właśnie na skarpie powstało miasto, wzdłuż niej lokowano reprezentacyjne pałace wraz z ogrodami. Ale skarpy nie postrzegano jako całości - granicami pałacowych założeń skarpa podzielona była na szereg niezależnych fragmentów. Dopiero po poszerzeniu granic miasta i przejęciu części terenów magnackich możliwe było myślenie o niej jak o całości. Okazję tą wykorzystał w 1916 roku Tadeusz Tołwiński, nadając obszarowi skarpy wyjątkowo prestiżową, publiczną, rządowo-kulturalną funkcję oraz wytyczając aleję Na Skarpie. Koncepcja ta zdobyła sobie wielkie poparcie mieszkańców i władz. Była szeroko dyskutowana jako jedna z najatrakcyjniejszych wizji rozwoju stolicy. Niestety, zrealizowano ją tylko częściowo. Później, jeszcze w czasie wojny, warszawscy architekci stworzyli koncepcję Narodowej Akropolis – salonu stolicy, która nawiązywała do pomysłów przedwojennych. A dziś? Co takiego z aleją Na Skarpie stało się po wojnie, że obecnie mało kto jest świadomy jej znaczenia?
Rok 1949. W planach socrealistycznego Centralnego Parku Kultury i Wypoczynku nie było po tej alei nawet śladu, nazwa alei Na Skarpie nie padała. W zamian za to zniszczono ślady historycznych założeń ogrodowych, zrealizowano wielką oś eksponującą gmach KC PZPR, a część Alei Ujazdowskich otrzymać miała imię Józefa Stalina. Badający ten temat urbanista Andrzej Kiciński kwituje ów fakt krótko: „Być może jest to protest wobec przedwojennych pomysłów.” Być może... Przecież wszyscy urbaniści znakomicie znali tę koncepcję. Musieli ją znać. Mimo to ulegli presji jej wymazania. Takie bowiem były reguły Gry.

A jakie są te reguły dzisiaj?
Na każdym kroku widzimy, że pierwsze skrzypce odgrywa pieniądz – Inwestor, dla którego Władza nie stanowi symetrycznej przeciwwagi. Zresztą, czy w epoce postpolityki w ogóle jeszcze można tego od niej wymagać? Pora brać sprawy w swoje ręce. W Polsce z demokracją bywa różnie: demos, czyli lud nie zawsze bywa aktywny, oddając tym samym władzę Innym. Jedno jednak jest pewne: polskie społeczeństwo jest społeczeństwem otwartym. Otwarta jest także Gra w Miasto, a to znaczy, że każdy może spróbować zostać jej graczem.
Graczem liczącym się nie będę ja, nie będziesz Ty. Ale znaczącą rolę odegrać może grupa, wspólnota. Wielka może być siła inicjatywy obywatelskiej. Grupę trzeba jednak zgromadzić, grupie musi przyświecać wspólny cel. Dlatego jestem przekonany, że warunkiem podstawowym skutecznego działania na rzecz jakiejś wartości, także przestrzennej, jest przede wszystkim zakorzenienie jej w świadomości ludzi.

W sprawie alei Na Skarpie udało się wykonać ten pierwszy ruch. To była Nasza tura. Teraz czekamy na ruchy innych graczy, po nich ponownie przyjdzie nasza kolej. Gra w Miasto toczy się.

wtorek, 6 października 2009

Spacerownik SKARPA WARSZAWSKA



Zachęcam do nabycia czwartkowej Gazety Wyborczej, bo w niej dodatek specjalny: opracowany przez Jerzego S. Majewskiego Spacerownik SKARPA WARSZAWSKA. Autorzy zapowiadają wiele ciekawostek! A w niedzielę 11 października WSPÓLNY SPACER!!


wtorek, 18 sierpnia 2009

Aleja na Skarpie


1768

Skarpa Warszawska stanowi wyjątkowy element ukształtowania topograficznego miasta. Doceniamy jej wartości widokowe, estetyczne, rekreacyjne oraz miastotwórcze. Jednak, co ciekawe, aż do 1898 roku skarpa stanowiła oficjalne wysypisko śmieci (nie była w stolicy uregulowana sprawa wywozu odpadków).

W XVII wieku na górnym tarasie Skarpy zakładano zespoły rezydencjonalne. Jak zauważa Joanna Putkowska: „Ogród nie był elementem niezbędnym do funkcjonowania rezydencji, niemniej jednak niezwykle ważnym, skoro występował przy wszystkich pałacach i większości dworów.” [Putkowska 1991] Założenie pałacowo-ogrodowe było obowiązujące dla głównych rezydencji warszawskich przez cały XVII wiek. Parcelacja Skarpy przebiegała prostopadle do biegu Wisły, a każde z założeń stanowiło wydzielony obszar. Po większości z nich nie ma już śladu, mimo to inwestycje te nadały obszarowi, dominujący do dziś, charakter krajobrazowy.


1842

W roku 1824 wytyczono Aleję Jerozolimską. Prowadziła do osiedla żydowskiego Nowa Jerozolima; stąd nazwa alei.


1916

Koncepcja poprowadzenia na koronie skarpy ciągu komunikacyjnego pochodzi ze „Szkiców wstępnych planu regulacyjnego miasta st. Warszawy” opracowanych w 1916 roku przez Koło Architektów pod kierunkiem Tadeusza Tołwińskiego.

„W planie zarysowuje się także po raz pierwszy idea przeprowadzenia Alei na Skarpie – jako przedłużenie Krakowskiego Przedmieścia. Aleja ta biegłaby od ul.Kopernika, obok Teatru Polskiego, górnym tarasem Skarpy, wiaduktem nad ul. Tamki przez Dynasy, wiaduktem nad ul. Wiejską i przedłużoną Myśliwiecką do projektowanego na Siekierkach parku narodowego.”
[Kotaszewicz]

W planach Tołwińskiego Aleja Na Skarpie miała być trasą odciążającą komunikacyjnie Nowy Świat. Nazywana jest arterią. Andrzej Kiciński zauważa, że wiązano z nią przesadne oczekiwania komunikacyjne. Sam nazywa ją szeroką promenadą.


1938

Aleja ta pojawia się w planach miasta od roku 1931. Jej wielkim zwolennikiem był prezydent Stefan Starzyński. Nawiązywano do niej w 1935 r. w pracach konkursowych na Plac Marszałka Piłsudskiego i Powiśle.Zrealizowano jednak tylko niewielki jej fragment – na przeszkodzie stanęły głównie parcelacje przecinające założenie.

Powstały dwa odcinki:

  • Krótki fragment zrealizowany na terenie dawnego parku Frascati. Rozpoczynaja się ślepo przy kompleksie sejmowym, a kończący niewiele dalej przy Muzeum Ziemi PAN, gdzie przemienia się w ciąg spacerowy, biegnący atrakcyjną kładką nad ul. Książęcą i dalej na północ wzdłuż całej Skarpy... Istniejący odcinek to pięknie położona, elegancko zabudowana ulica. Muzeum Ziemi zajmuje XVIII wieczny pałacyk księcia Poniatowskiego oraz wybudowany na fundamentach dawnej loży masońskiej Dom Pniewskiego.
  • Fragment na miejscu dawnego targowiska Sewerynów. To odcinek kończący Aleję na Skarpie, nazwany ulicą Juliana Bartoszewicza.
Jeszcze w czasie wojny architekci: Stanisław Dziewulski, Kazimierz Marczewski i Zygmunt Skibniewski stworzyli nową wizję zagospodarowania skarpy. Byli wyjątkowo twórczy i obszar ten potraktowali z ogromnym rozmachem:

''Autorzy wykorzystali Skarpę do stworzenia jedynego w skali europejskich stolic założenia przestrzennego, gdzie elementy natury - przyrodnicze i architektoniczne - tworzone ręką człowieka stanowią całość o stopniowanych napięciach, o miejscach łagodnie krajobrazowych, ale i spięciach zarchitektonizowanych, przywołującego wzory klasyczne - Akropol Ateński czy cesarskie fora Rzymu.''
[Kiciński 2000, s.54]

W tej koncepcji idea Alei na Skarpie pozostała, choć autorzy przesunęli jej bieg na wschód.


1950

Po wojnie założenie Alei na Skarpie nie pojawiało się w stołecznych planach. Dla skarpy powstały plany utworzenia Centralnego Parku Kultury, ale przedwojenne założenie pasażu spacerowego eksponowane nie było. Idea ta powróciła we współczesnych opracowaniach.

Opracowane mapy historyczne publikuję dzięki uprzejmości Klementyny Świeżewskiej.

piątek, 7 sierpnia 2009

Smolna dolna, górna i wysoka

Warto przyjrzeć się historii przebiegu ulicy Smolnej.


ulica Smolna na planie z 1842 roku

Jak wyglądała Smolna początkowo? "Bieg swój rozpoczynała w górnej części miasta, od Nowego Światu podążała równolegle do późniejszej Alei Jerozolimskiej, a następnie skręcając pod kątem prostym, kończyła się u zbiegu ulic Książęcej, Rozbrat i Czerniakowskiej."
[Żelichowski 1998, s.7]
Fragment biegnący po skarpie wyraźnie oddzielał część dolną od górnej.

Pod koniec XIX wieku przerwano fragment pierzei północnej i stworzono krótką odnogę w kierunku Foksal, którą nazwano ulicą Wysoką.


ulica Smolna na planie z 1916 roku

W 1900 roku górna część Smolnej uzyskała połączenie z Solcem za pośrednictwem nowo utworzonej ulicy Czerwonego Krzyża. Niedługo potem, w 1914 roku, otworzono wiadukt mostu Poniatowskiego, który definitywnie oddzielił Smolną górną od dolnej. (Ryszard Żelichowski zauważa, że w świadomości mieszkańców podział ulicy istniał już wcześniej - już w XIX wieku wyróżniano Smolną dolną i Smolną górną.) Budowa wiaduktu wiązała się też z podniesieniem (wyrównaniem) poziomu Alej Jerozolimskich, które wcześniej biegły w wąwozie. To podniesienie terenu przerwało połączenie Smolnej ze wspomnianą ul. Czerwonego Krzyża. W taki oto sposób ze Smolnej pozostały dwa fragmenty: oba praktycznie 'ślepe' i bez większego znaczenia dla systemu komunikacji miejskiej.

Po krótkim czasie władze zrezygnowały z wyróżniania ulicy Wysokiej osobną nazwą i włączyły fragment ten w bieg Smolnej. Nazwa wywarła jednak trwały wpływ i fragment ten nazywano wysoką Smolną.


fotoplan, 1945 rok

Na fotoplanie z 1945 roku zapoznać się możemy z przebiegiem ulicy takim, jaki przetrwał do czasów II Wojny Światowej. Kolorami wyróżniłem:
  • żółty - wysoka Smolna
  • pomarańczowy - górna Smolna
  • czerwony - dolna Smolna
Sądzę, że zestawienie przymiotników, jakimi różne fragmenty ulicy Smolnej bywają określane jest najlepszym dowodem na to, jak bardzo ulica ta zrośnięta jest ze Skarpą Warszawską. Powinno to być też zachętą dla nas, aby tą właśnie ulicę uczynić zejściem z wysoczyzny na podskarpie.

ulica Smolna

Smolna to ulica wyjątkowa. Wyjątkowa jest jej historia - ciekawa i pełna niespodziewanych przełomów. Jak pisze Ryszard Żelichowski:

"Z niewielkiej dróżki pełniącej rolę połączenia między górną i dolną częścią Warszawy, w krótkim czasie zmieniła się w elegancką, wielkomiejską arterię.
W jej historii przebrzmiewają echa upadku Rzeczypospolitej, rozwoju gospodarczego Królestwa Kongresowego, zrywów niepodległościowych XIX w., początków ruchu związkowego i wreszcie - dramatów dwóch wojen światowych. Miała Smolna swoje ważne szkoły, swoją artystyczną bohemę, koloryt socjalny i polityczny, swoje wyraźne mijsce na mapie Warszawy."
[Żelichowski 1998, s.5]


Ulica Smolna, widok od Nowego Światu. W tle widać zieleń Skarpy Warszawskiej


Ulica Smolna. W tle widać zieleń Skarpy Warszawskiej


Ulica Smolna. W tle widać zieleń Skarpy Warszawskiej


Ulica Smolna, widok ze skarpy. W tle widać pierzeję Nowego Światu


Ulica Smolna. W tle widać pierzeję Nowego Światu


Ulica Smolna. W tle widać hotele Novotel i Marriott

Dzisiaj ulica ta odeszła w zapomnienie. Wszyscy wiemy gdzie się znajduje (bądź co bądź to ścisłe Śródmieście), ale ważna dla nas nie jest. Nie wiemy dlaczego miałaby ważna być. Od czasów powstania Alei Jerozolimskich pełniła rolę drogi dojazdowej do paru zaledwie kamienic. Historia jednak niejednokrotnie bywała dla Smolnej łaskawa:

Przed dwustu laty ulica Smolna także oceniana była przeciętnie. Długo ociągano się z jej uporządkowaniem. W połowie XIX wieku jeden z mieszkańców ulicy chciał nawet wykonać prace drogowe na własny koszt, jednak przez miasto inwestycja ta stale odkładana była na później. Traktowano ją jako problem trzeciorzędny. Z czasem Magistrat zajął się tą sprawą, ale ciekawy jest sposób w jaki potrzebę argumentował: "Choć ulica ta nie ma żadnego znaczenia to uważamy, że ponieważ dochodzi do Nowego Światu a dobrze będąc zabudowaną, byłoby pożądanym doprowadzić ją do porządku." [Żelichowski 1998, s.29-30] Ostatecznie ulicę wybrukować udało się w 1863 roku. A gdy około 1900 roku uzyskała połączenie z Solcem (za pośrednictwem ul. Czerwonego Krzyża) znów przyszły lepsze czasy i "Ulica Smolna zaczęła nabierać charakteru wielkomiejskiego." [Żelichowski 1998, s.56] I dalej, jak pisze Żelichowski: "Do września 1939 roku ulica była spokojną, śródmiejską ulicą zamieszkałą przez raczej zamożniejszą grupę obywateli naszego miasta. Było tu kilka niewielkich sklepików, które wytrzymały konkurencję eleganckich magazynów Nowego Światu i Alej Jerozolimskich."
[Żelichowski 1998, s.70]


fragment północnej pierzei ulicy Smolnej


fragment północnej pierzei ulicy Smolnej


fragment południowej pierzei ulicy Smolnej


kawiarnie i kluby w parterach przy ulicy Smolnej


kawiarnie i kluby w parterach przy ulicy Smolnej


kawiarnie i kluby w parterach przy ulicy Smolnej

Dzisiaj Warszawa znów potrzebuje ulicy Smolnej. Droga ta, która od zawsze stanowiła połączenie korony skarpy z podskarpiem, powinna zacząć pełnić tę rolę ponownie. To właśnie Smolną powinniśmy spacerować od Traktu Królewskiego do Skarpy Warszawskiej. Pasaż wzdłuż Alej Jerozolimskich nie ma do tego odpowiedniej skali. Smolna natomiast posiada wygodne dla pieszych połączenie z Nowym Światem, dalej natomiast biegnie wprost na spotkanie ze skarpą. Ulica oferuje też idealny klimat dla funkcjonowania małych kawiarenek. Jakość oraz standard oprawy architektonicznej jest wysoki.

W następnym wątku zaprezentuję koncepcję przywrócenia ulicy Smolnej życia.

środa, 5 sierpnia 2009

zabytki na skarpie

Na podstawie bazy danych przygotowanej i udostępnionej w internecie przez Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków, przygotowałem spis obiektów chronionych znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie opracowywanego obszaru.

Muzeum Narodowe w Warszawie

Warszawa, woj. mazowieckie, pow. warszawski
Dzielnica: Śródmieście ul. Aleje Jerozolimskie 3

Czas powstania: 1926

Przekształcenia: projekt: 1926, przekształcenie: 1937, przekształcenie: 1965

autorzy: Tołwiński Tadeusz, Dygat Antoni, Gołaski Kazimierz; Koziński Stefan

Epoka: funkcjonalizm
Funkcja pierwotna: muzeum

Stan zachowania: dobry

Rej. zabytk. Rejestr Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków , 1379 1989-11-07


Centralny Park Kultury i Wypoczynku na Powiślu

Warszawa, woj. mazowieckie, pow. warszawski
Dzielnica: Śródmieście

Czas powstania: 1950-1955 przed 1975

autorzy: Skibniewski Zygmunt; Scholtz Alina; Stępiński Zygmunt; Siennicki Stefan; Gnass Z.; Dobiszewski T; Ordon W; Majdecki Longin; Kapuścińska Alina; Markiewicz D.; Bolek Stanisław

Epoka: socrealizm

Stan zachowania: zniszczone elementy architektoniczne


Obszar Skarpy Warszawskiej w granicach miasta


Warszawa, woj. mazowieckie pow. warszawski


Szpital Czerwonego Krzyża - pawilon

Warszawa, woj. mazowieckie, pow. warszawski
Dzielnica: Śródmieście ul. Smolna 6

Czas powstania: około 1897

Przekształcenia: przekształcenie: 1994-1995

Epoka: eklektyzm
Funkcja pierwotna: szpitalna

Funkcja obecna: usługowa

Stan zachowania: bardzo dobry


Przystanek PKP "Warszawa Powiśle"

Warszawa, woj. mazowieckie, pow. warszawski
Dzielnica: Śródmieście

Czas powstania: 1962-1963
Przekształcenia: przekształcenie: 2009

autorzy: Romanowicz Arseniusz; Szymaniak Piotr
Funkcja pierwotna: stacja kolejowa

Stan zachowania: bardzo dobry


ulica Aleje Jerozolimskie

Warszawa, woj. mazowieckie, pow. warszawski


Most i wiadukt ksiecia Józefa Poniatowskiego


Warszawa, woj. mazowieckie, pow. warszawski
Dzielnica: Śródmieście

Czas powstania: 1904-1914

Przekształcenia: zniszczenie: 1915, 1944, odbudowa: 1921-1927, 1945-1946, renowacja: 1966, 1985-1990

autorzy: Marszewski Mieczysław; Plebiński Bronisław; Szyller Stefan
autorzy: Nieniewski Apoloniusz; Kirste Ludwik; Michalski Feliks; Szyller Stefan
autorzy: Plebiński Bronisław
autorzy: Hempel Stanisław

Stan zachowania: Średni

Rej. zabytk. Rejestr Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków , 748 1965-07-01


Kaplica św. Kazimierza i klasztor Sióstr Milosierdzia św. Wincentego a Paulo (Sióstr Szarytek)

Warszawa, woj. mazowieckie, pow. warszawski
Dzielnica: Śródmieście ul. Tamka 35

Czas powstania: 1699 1895 2004

Przekształcenia: przekształcenie: 1766, przekształcenie: 1880, renowacja: 1854, 1895, 2003-2004, zniszczenie: 1944, odbudowa: 1949-1950

Autorzy:
autorzy: Marconi Władysław, Marzyński Stanisław

Epoka: barok
Funkcja pierwotna: sakralna

Funkcja obecna: sakralna

Stan zachowania: dobry

Rej. zabytk. Rejestr Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków , 580 1965-07-01



teksty pobrano z http://spiszabytkow.um.warszawa.pl/ZabytkiWarszawy/, odczytano: 05.08.2009
nieliczne informacje zostały przez autora zaktualizowane o bieżące dane

zdjęcia własne

niedziela, 2 sierpnia 2009

tygodnik Skarpa Warszawska

O tym, jak wielką rolę dla urbanistów powojennych odgrywała Skarpa (przynajmniej w sferze mentalnej, w sferze myślenia o mieście) świadczy fakt, że oficjalny tygodnik dotyczący odbudowy stolicy, który sami wydawali, nazwali Skarpa Warszawska.


nagłówek, [Encyklopedia Warszawy]

"tygodnik wydawany w W-ie X 1945 - X 1946 przez Spóldzielnię Wydawniczą 'Czytelnik' i BOS, poświęcony odbudowie stolicy; zał. W.Kraelska-Filipowiczowa, W.Moszczeńska (od X 1945 re.), T.Filipczak (od VI 1946 red.); współpracowali przede wszystkim czołowi urbaniści i architekci z BOS; zawierała projekty i plany odbudowy W-wy, artykuły z zakresu urbanistyki, demografii, przemysłu warsz. oraz rozwoju kultury i historii W-wy; jej kontynuacją była 'Stolica'; nakład ok. 10 tys. egz. (1946)"

[Encyklopedia Warszawy 1994, s.783-784]

piątek, 31 lipca 2009

wysoko, wysoko ponad Skarpą

W bezpośrednim sąsiedztwie mojej lokalizacji znajduje się wysoki budynek mieszkaniowy - Smolna 8. Budzi kontrowersje. W opisywanym wcześniej konkursie na kwartał foksal, niektóre pracownie przewidziały jego usunięcie. Nie zgadzam się z takimi decyzjami. Oczywiście, budynek jest zaniedbany. Ale wpisał się już w pejzaż miasta i bardzo dobrze akcentuje skarpę.

"Na lekkim podwyższeniu, w miejscu Szpitala Oftalmicznego, stanął wieżowiec, wybudowany w końcu lat sześćdziesiątych przez Związek Nauczycielstwa Polskiego, oznaczony numerem Smolna 8, z kawiarnią na najwyższym piętrze."
[Żelichowski 1998, s.77]

Zamieszczam cytat z bloga:
http://warszawamoimoczkiem.blogspot.com, w którym autor opisał ten obiekt:

"Właściwa nazwa to wieżowiec PUMA (dziś nazywa się to Dipservice), czyli biuro obsługi obcokrajowców, ale z uwagi na charakterystyczną "szczękę" na ostatnim piętrze, w której mieściła się kawiarnia Akropol (ostatnio TopFloor), nadano mu tytułowy przydomek. Miał to byc polonijny hotel dewizowy, ale przeprojektowano go na blok mieszczący 140 mieszkań o podwyższonym standardzie. Powstawał w 1964-76 wg proj. Jana Bogusławskiego i Bohdana Gniewskiego, na miejscu szpitala oftalmicznego z 1875, zburzonego w czasie wojny. Owa szczęka była swego czasu ulubionym miejscem samobójców..."
[http://warszawamoimoczkiem.blogspot.com/2007/10/dom-z-opadnit-szczk.html; odczytano: 31.07.2009]


widok z parkingu na obecnym zakończeniu ul. Smolnej


widok z podnóża Skarpy, z parku Beyera


widok z podnóża Skarpy, z parku Beyera
na pierwszym planie dawny szpital Czerwonego Krzyża



widok zza terenu Muzeum Narodowego


widok z ul. Czerniakowskiej (fot. Karolina Skalik)


widok z ul. Czerwonego Krzyża (fot. Karolina Skalik)


widok z ul. J.Bartoszewicza

czwartek, 23 lipca 2009

PKP Powiśle


poddany rewaloryzacji pawilon PKP Powiśle

W sąsiedztwie badanej działki w latach 60. powstała stacja PKP Powiśle. Inwestycja ta wiązała się z koniecznością 'odrąbania' kawałka, projektowanej przez Stefana Szyllera, oprawy architektonicznej wiaduktu. Na szczęście jednak, zaproponowany przez Arseniusza Romanowicza obiekt prezentuje bardzo wysoki poziom architektoniczny i, moim zdaniem, więcej miejscu dodał niż ujął. Stacje projektowane przez Romanowicze są wysoko cenione w świecie: "Werner Huber: Budynki Romanowicza to perły na szynach."
[cytat za pl.wikipedia.org]


poddany rewaloryzacji pawilon PKP Powiśle - elewacja północna


poddany rewaloryzacji pawilon PKP Powiśle - przekrój poprzeczny


poddany rewaloryzacji pawilon PKP Powiśle - rzut


perony stacji PKP Powiśle


dawna kasa biletowa PKP Powiśle - dziś klubokawiarnia

Poważną wadą istniejącego układu jest galimatias komunikacyjny (np. obok siebie, równolegle są dwa biegi schodów prowadzących na ten sam poziom - jeden PKP i drugi miejski). Za to, w kwestii organizacji ruchu, architekci zaplanowali, aby peron był wykorzystywany jako ciąg pieszy pomiędzy Śródmieściem a Powiślem. To rozwiązanie ma szansę być częściej używane dziś, po tym jak otworzona została w dawnej kasie biletowej PKP (po stronie Powiśla) klubokawiarnia. Ideą lokalu jest stworzenie miejsca, gdzie w ciągu dnia funkcjonowałaby tu kawiarnia, a nocą "kiosk z wódką i kulturą". Niemożliwe jest jednak, i to nie daje wielkich nadziei na przyszłość, kompleksowe planowanie układu komunikacyjnego. Jak pisze w Architekturze Murator Jerzy S. Majewski:

"(...) każdy z elementów (pawilony, schody, perony) należy do innej spółki kolejowej. Współdziałania między nimi w zakresie koordynacji remontów czy utrzymania obiektów - nie mówiąc już o projektowaniu - nie ma."

['Pawilony stacji PKP' 2009, s.44]


bałagan dookoła, którego nie objęła, wybiórcza niestety, renowacja


nie istnieje żadna świadomie zaplanowana relacja pomiędzy pawilonem PKP a skarpą

Ostatecznie udało się przeprowadzić niedawno proces rewaloryzacji, jego zakres był jednak ograniczony.